﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Rewelacje p. von Zborowsky'ego czyli 'integracja' w praktyce”> 
<author_1=”Z. R.”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="11">
<date=”1954-11-03”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Już 4 października, amerykańska agencja „Associated Press” podała wiadomość o „francusko-niemieckim programie w dziedzinie lotnictwa”. „Francuskiemu premierowi pisała agencja — podsunięto ideę udziału kapitałów i techników niemieckich w przedsiębiorstwach francuskich... Ideę tę przyjmują gorąco niektóre niemieckie koła przemysłowe”.
No pewnie! Udział kapitałów i techników zachodnio-niemieckich w przedsiębiorstwach francuskich oznacza przecież możliwość kontrolowania ich przez magnatów Zagłębia Ruhry. Nic więc dziwnego, że Theodor Blank, nieoficjalny boński minister wojny oświadczył „Idea jest nadzwyczaj rozsądna. Należy ją zbadać jak najbardziej szczegółowo”.
Zauważmy: wszystkie te oświadczenia składane są w takiej formie, żeby zdawać się mogło, iż cała sprawa znajduje się dopiero w stadium projektów. Tymczasem, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. A jej najlepszą ilustracją jest to, co się dzieje we wspomnianych w związku z p. von Zborowskym zakładach lotniczych SNECMA.
Mniej więcej kilka miesięcy temu pojawili się w SNECMA dwaj dziwni panowie. Uderzyło wszystkich, że obaj mieli nazwiska i... akcent typowo niemiecki, choć jeden z nich niejaki Hermann Oestrich legitymował się... paszportem francuskim. Drugim był p. dr Quick specjalista niemiecki od samolotów odrzutowych. Panowie Oestrich i Quick zjawili się zupełnie nagle i zupełnie nagle też zajęli wysokie stanowiska techniczne w zakładach francuskich oczywiście nie bez wiedzy i... polecenia rządu francuskiego, który sprawuje najwyższą kontrolę nad zakładami SNECMA.
P. Oestrichowi przypadło stanowisko naczelnego inżyniera w oddziale „T” zakładów SNECMA w Suresnes, zajmujących się produkcją motorów do samolotów odrzutowych. P. Quick zaś został jednym z głównych „doradców technicznych” całych zakładów. Szczegół nie bez znaczenia: Hermann Oestrich wydalił z oddziału „T” i polecił przenieść do innych oddziałów dwóch dotychczasowych pracowników zakładów, wybitnych inżynierów francuskich Marchala i Fleury. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
